Kategorie
Wiersze

Wrześniowa historia

Wiatr zamiata z trawy liście
Kawę pije melancholia
Nad polami, w lesie, mgliście
Ot, wrześniowa to historia

Narażając się jesieni
Zamąciłam jej na łące
To nie czas na chryzantemy
Przyciągnęłam bliżej słońce

Jesień lubi tak czasami
Lawendować mchu kolory
Kłaść się wrzosem pod nogami
Demonstrując swe walory

Rozsiąść chce się, naturalnie
W pięciolistnym dzikim winie
Ubierając bluszcz w nostalgię
Mięknę latem nim przeminie

ocena: 5/5 - głosów: 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.